23rd Mar2016

Kurs Wychowawcy Kolonii – ZAPROSZENIE

Dodane przez Joanna Szpak

Międzywydziałowe Studium Pedagogiczne Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i Fundacja Ku Przyszłości zapraszają na:

KURS WYCHOWAWCY KOLONII

Kurs jest organizowany według nowych przepisów MEN, na podstawie zgody wydanej organizatorom przez Kuratorium Oświaty w Krakowie

Kurs obejmuje cztery spotkania:

07.04.2016 w godzinach 16:00 – 21:00

08.04.2016 w godzinach 16:00 – 21:00

09.04.2016 w godzinach 9:00 – 18:00

10.04.2016 w godzinach 9.00 – 18:00

Odpłatność: 100 zł.

  • Kurs kończy się egzaminem  z wiedzy zdobytej podczas zajęć.
  • Uczestnicy otrzymują certyfikat ukończenia Kursu uprawniający do pełnienia funkcji wychowawcy wypoczynku
  • Kurs zostanie uruchomiony przy zebraniu odpowiednio licznej grupy uczestników.

Zgłoszenia proszę kierować do dnia 4 kwietnia 2016 maja na adres: kurswychowawcy2016@gmail.com

ZAPRASZAMY!!!!

21st Mar2016

Posiedzenie Komisji ds. Wyrównywania Szans Edukacyjnych

Dodane przez Joanna Szpak

Komisja ds. Wyrównywania Szans Edukacyjnych jest ciałem doradczym dla prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich w sprawach dotyczących wsparcia edukacyjnego dla studentów z mniejszymi szansami. W dniu 18 marca br. Komisja obradowała na Uniwersytecie Jagiellońskim w siedzibie Działu ds. Osób Niepełnosprawnych.

Posiedzeniu przewodniczył prorektor UJ ds. dydaktyki prof. Andrzej Mania, który otwierając spotkanie zwrócił uwagę na to, iż w Polsce uczelnie bardzo aktywnie wspierają osoby z różnorodnymi niepełnosprawnościami i problemami psychicznymi lub adaptacyjnymi w dostępie do kształcenia na poziomie wyższym. Teraz jest jednak ważne, aby te wysiłki w jakiś sposób standaryzować z poszanowaniem różnorodności i autonomii wśród uczelni.

Członkowie komisji to kierownicy jednostek odpowiedzialnych za opracowywanie i wdrażanie programów mających na celu zwiększenie dostępu do kształcenia na poziomie wyższym. Uczelnie wchodzące w skład Komisji:

  • Uniwersytet Jagielloński reprezentowany przez Kierownika Działu ds. Osób Niepełnosprawnych mgra Ireneusza Białka
  • Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie reprezentowany przez Pełnomocnika Rektora ds. Osób Niepełnosprawnych prof. UEK dr hab. Janinę Filek
  • Akademia Górniczo-Hutnicza reprezentowana przez Pełnomocnika Rektora ds. Osób Niepełnosprawnych prof. AGH dr hab. Barbarę Gąciarz
  • Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie reprezentowany przez Koordynatorkę Zespołu ds. Studentów Niepełnosprawnych mgr Katarzynę Skalską
  • Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu reprezentowany przez Pełnomocnika Rektora ds. Osób Niepełnosprawnych mgra Romana Dudę
  • Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach reprezentowany przez Pełnomocnika Rektora ds. Osób Niepełnosprawnych mgr Beatę Gulati
  • Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie reprezentowana przez Pełnomocnika Rektora ds. Osób Niepełnosprawnych mgr Magdalenę Gorzak
  • Politechnika Warszawska

 

KSARP1_edit

image015

image031

18th Mar2016

„Rozwiązywanie konfliktów” – dodatkowy termin!

Dodane przez Anna Lulek

Droga Studentko, Drogi Studencie,

Mamy dla Ciebie propozycje nie do odrzucenia. Chcemy zaproponować Ci udział w warsztatach radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych. Niestety obecnie, także w środowisku akademickim, takie sytuacje towarzyszą nam na co dzień. Może warto więc dowiedzieć się jak je rozwiązywać.

Zapraszamy więc Ciebie do udziału w kolejnych bezpłatnych warsztatach realizowanych w ramach Międzyuczelnianego Centrum Wsparcia Psychologicznego. Tym razem pt. „Rozwiązywanie konfliktów; warsztaty radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych. Taka tematyka jest rezultatem ankiety przeprowadzonej przed wakacjami, z której wynika, że temat ten jest dla Was wyjątkowo interesujący.
W programie:
• Teoria konfliktu w pigułce
• Moje cechy osobowości, które mogą być pomocne w rozwiązywaniu konfliktu
• Techniki konstruktywnej komunikacji
• Praktycznie ćwiczenia
• Ciemna strona księżyca – czyli wewnętrzne korzenie zewnętrznego sporu

Warsztaty adresowane są do wszystkich zainteresowanych własnym rozwojem.

Osoba prowadząca: Małgorzata Kulawik; psycholog, psychoterapeutka w trakcie szkolenia, na co dzień pracująca w konwencji Gestalt, założycielka Ośrodka Rozwoju i Terapii „Do Źródła”.

Warsztaty odbędą się 8 kwietnia 2016 (piątek) w godzinach 11:30 – 15:30 na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie – ul. Rakowicka 27. Sala 055 pawilon B

Informacje na temat zapisów można znaleźć w BONach i na stronach www BONów: AGH, PK, UEK, UP, UPJPII i UR.

 

Koniecznym jest przesłanie lub dostarczenie osobiście uzupełnionego krótkiego formularza zgłoszeniowego (w przypadku przesłania karty zgłoszeniowej mailem podpis nie jest wymagany).
UWAGA!!! Prosimy o wybranie preferowanego terminu. Osoby, którym odpowiadają oba terminy są proszone o zaznaczenie obu pól w formularzu zgłoszeniowym.
Prosimy o informację nt. ewentualnych specjalnych potrzeb.

Warsztaty odbędą się pod warunkiem uzbierania się wystarczającej liczy osób (min 6 osób). We wtorek 1 marca osoby, które zgłosiły się otrzymają potwierdzenie.

Można uzyskać certyfikat uczestnictwa (prosimy o zaznaczenie odpowiedniej opcji w formularzu).
Plakat oraz formularz zgłoszeniowy w załączniku.

Drobny poczęstunek zapewniony.
Serdecznie zachęcamy do udziału!

17th Mar2016

„Nowe technologie a niepełnosprawność” – KONFERENCJA i KONKURS

Dodane przez Joanna Szpak

 

Szanowni Państwo,

Pełnomocnik Rektora AGH ds. Osób Niepełnosprawnych
Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych AGH
Wydział Humanistyczny AGH

serdecznie zapraszają do udziału w Ogólnopolskiej Konferencji
Naukowo-Dydaktycznej
„Nowe technologie a niepełnosprawn,ość”
która odbędzie się 19 kwietnia 2016 r. w Centrum Energetyki AGH, sala 307.

Zapraszamy też wszystkich studentów i doktorantów do udziału w konkursie na najlepszy plakat dotyczący projektów z dziedziny wspierania osób niepełnosprawnych. Konkurs organizowany jest w ramach konferencji. Do wygrania cenne nagrody!

Termin zgłoszeń upływa 11 kwietnia 2016 r. Udział w konferencji jest bezpłatny.

Celem konferencji organizowanej w ramach IX Krakowskich Dni Integracji jest pokazanie możliwości, jakie stwarzają nowoczesne technologie w przezwyciężaniu barier przestrzennych, komunikacyjnych i społecznych dla osób z różnymi niepełnosprawnościami. Będzie ona forum, w trakcie którego przedstawiciele uczelni technicznych, zarówno ich pracownicy naukowi, jak i studenci, a także firmy wdrażające rozwiązania opracowane przez zespoły badawczo-rozwojowe i produkujące urządzenia, zaprezentują swoje osiągnięcia.

Szczegółowe informacje na stronie http://www.bon.agh.edu.pl/konferencjaoraz https://www.facebook.com/events/1688171091432648/

Plakat_WWW

11th Mar2016

Pomoc dla Huberta

Dodane przez Joanna Szpak

W imieniu pracownika AGH – mamy niepełnosprawnego Huberta, zwracamy się z prośbą o przekazywanie 1% podatku dla Huberta, który w wyniku zdarzenia losowego doznał uszkodzenia kręgosłupa odcinka lędźwiowego.
Aby mógł funkcjonować i chodzić potrzebuje stałej rehabilitacji, która jest bardzo kosztowna.

Więcej informacji o Hubercie na załączonej ulotce.

ulotka 1% Podatku dla Huberta. Z lewej strony zdjęcie Huberta, z prawej - opis sytuacji Huberta

07th Sie2015

Jazda bez trzymanki

Dodane przez Joanna Szpak

Dwa dni szkolenia, które zmieniły pewnego praktykanta. Dwa dni ciężkiej pracy, choć spędzone w fotelu. Dwa dni walki z przeciwnościami losu i samym sobą. Dwa dni nauki życia – życia z niepełnosprawnością.

Już pierwszy dzień praktyki studenckiej w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych Akademii Górniczo-Hutniczej
w Krakowie przyniósł mi – przyszłemu socjologowi całą górę nowych doświadczeń, ale przede wszystkim pozwolił dostrzegać problemy, o których wiedziałem, choć nie zdawałem sobie sprawy z ich wagi. Skład BON AGH wypracował świetną strategię wyczulania praktykantów na bariery, które osoby niepełnosprawne napotykają niemal codziennie w bezlitosnej rzeczywistości. Jaka to metoda? Pozwolę sobie na odpowiedź starym polskim przysłowiem: „kiedy przyjdziesz między wrony, krakaj jak i one”.

Od czasu szkolenia zupełnie inaczej patrzę na schody

Od czasu szkolenia zupełnie inaczej patrzę na schody

Od dziś to twój najlepszy przyjaciel

Pierwszy dzień w nowym miejscu, nowi ludzie, nowe obowiązki – wyobrażałem sobie stos papierów wymagających uporządkowania, zaś cała praca choć szczytna wydawała się być nudną i rutynową. Zdziwieniu nie było końca, kiedy mój zwierzchnik stanął przede mną z wózkiem inwalidzkim i zakomunikował, że przed przystąpieniem do pracy muszę odbyć szkolenie. „Ha! Takie praktyki to ja rozumiem” – pomyślałem i z wielką radością usadowiłem się na wózku będąc przekonanym, iż czeka mnie całodzienna zabawa. Na początku, kiedy przyswajałem bazową wiedzę o poruszaniu się na wózku faktycznie tak było. Drobne problemy w postaci otwierania drzwi czy przejeżdżania przez obniżane progi skutecznie rekompensował podmuch powietrza, kiedy
w moim nowym pojeździe pędziłem po korytarzach biura. Nie spodziewałem się, że poprzeczka będzie rosnąć
z każdą minutą…

Pierwsze koty za płoty, więc czas na wyzwania

Na pierwszy ogień, z listy poważniejszych zadań, miałem poradzić sobie z umyciem kilku naczyń. „Bułka
z masłem”, przecież nikt nie zabronił mi używać rąk – nic bardziej mylnego. Uświadomiłem to sobie
w momencie, kiedy część wózka zetknęła się z szafką pod zlewem, a ja ostatkiem sił dosięgałem zlewu, przyjmując przy tym groteskowe pozycje. W gruncie rzeczy nie było tak źle, ale pojąłem, na czym polegało wyzwanie. Choć ciężko w to uwierzyć, ta prosta z pozoru czynność wymagała sporo siły. Przecież ledwo dorastałem do kuchennego blatu, co automatycznie wymagało ode mnie ciągłego trzymania rąk w górze. Jest
i pozytywny aspekt, po paru latach tak intensywnego treningu z pewnością zdobyłbym mistrzostwo
w armwrestlingu. Z tego banalnego zadania wyciągnąłem bardzo ważny wniosek – nawet najprostsza,
z perspektywy osoby poruszającej się na własnych nogach, czynność wykonywana z poziomu wózka inwalidzkiego, wymaga olbrzymiego samozaparcia i siły. Mnie zaś uporanie się z kilkoma brudnymi naczyniami przyniosło niedającą się wytłumaczyć radość. Sam nie wiem, czy wynikła ona z sukcesu mojego przedsięwzięcia, czy z samego faktu jego zakończenia. Myślę, że sporą rolę odegrała także samodzielność
w moim nowym położeniu. Bo każdy człowiek powinien mieć zapewnione warunki do wypełniania własnych obowiązków i zaspokajania własnych elementarnych potrzeb.

Przepraszam na chwilkę, muszę na stronę

Jak nietrudno się domyślić moim drugim zadaniem była wycieczka do toalety. Z podniesionym czołem, wierząc
w swoje siły wjechałem do dostosowanego dla osób niepełnosprawnych WC i w zasadzie na tym skończył się mój optymizm. Podejść do ustępu było kilka. Za każdym razem robiłem to z wręcz idealną nieudolnością. „Schody” (w tym miejscu należy zaznaczyć, iż w ciągu dwóch dni szkolenia słowo to w moich uszach brzmiało jak horror, narzędzie tortur stworzone przez szalony umysł) zaczynały się już na poziomie odpowiedniego podjazdu do sedesu. Jako niedoświadczony kierowca wózka manewrowałem co najmniej kilka minut. Nie będę wspominał o dalszych perypetiach związanych z przenoszeniem ciężaru mojego ciała, wspierając się na stabilnym uchwycie ściennym i ciągle odjeżdżającym wózku, bo powstałaby z tego niezła komedia. W końcu się udało – usiadłem na „świątyni dumania” i jak sama nazwa wskazuje, począłem intensywnie zastanawiać się jak ją teraz opuścić nie komponując swojej twarzy z terakotą. Po krótkim odpoczynku udało się mi nie zabić przy ponownym wsiadaniu na wózek. „Praktyka czyni mistrza” – pomyślałem i bez ociągania, spróbowałem swoich sił z przystosowanym prysznicem. Dodam, że sytuacja praktycznie się powtórzyła. Z tej krótkiej lekcji wyciągnąłem podobne wnioski, a mianowicie proste na pierwszy rzut oka czynności, dla osób
z niepełnosprawnością narządu ruchu okazują się być wielce problematyczne. Moje zadanie jednak nie skończyło się w momencie, kiedy opuściłem toaletę, ponieważ miałem powtórzyć te same czynności w WC nieprzystosowanym do osób niepełnosprawnych. To dopiero było prawdziwe doświadczenie. Sam obrót
w ciasnym pomieszczeniu wymagał ode mnie precyzji chirurga, a i obijanie kołami ścian na nic się zdało, gdyż
w najprostszy sposób nie miałem możliwości przenieść ciężaru swojego ciała na ustęp, bez wsparcia w postaci uchwytów ściennych lub „nurkowania” dłonią w muszli. Pierwsze niepowodzenie wywołało coś w rodzaju poczucia rozgoryczenia, nie ze względu na to, że nie spisałem się, ale dlatego, że byłem bezradny, a proste załatwienie potrzeb fizjologicznych, nagle stało się dla mnie niewykonalne. Tym mocnym i dającym do myślenia akcentem zakończył się pierwszy dzień szkolenia.

Niektóre zadania przyjmowałem z… przerażeniem!

Niektóre zadania przyjmowałem z… przerażeniem!

Jadę na spacer

Drugi dzień od samego początku był jazdą bez trzymanki. Wiedziałem już jak poruszać się w budynku, ale miejska dżungla w mojej nowej sytuacji była inną parą kaloszy. Zadanie nr 1 – dostać się do budynku po drugiej stronie ulicy. Rozglądnąłem się wkoło i szybko dostrzegłem obniżenie krawężnika. Pokonanie ulicy nie stanowiło zatem większego problemu. Przebrnąłem połowę dystansu i wtedy naszła mnie myśl, że gdzieś musi tkwić haczyk. Nie zawiodłem się, po przekroczeniu ulicy chodnik przyjął mnie „niskim progiem”, ale wypuścić z drugiej strony już nie chciał. O zgrozo, dlaczego projektanci przestrzeni miejskiej „wpychają mi kij w szprychy”? Przed obniżeniem krawężnika i samym chodnikiem powinien stać znak „dla niepełnosprawnych droga zamknięta”, bo po co kusić umożliwieniem wjazdu, jeśli nie zapewnia się drożności trasy? Na domiar złego ów chodnik usłany był odłamkami szkła. „Tylko tego mi brakuje żebym przebił oponę i został uziemiony do czasu przybycia „ekipy ratunkowej”, istna pułapka architekta” – pomyślałem. Trener patrzył na moje zakłopotanie z tryumfalnym uśmiechem, w którym daremno było szukać zadowolenia – tak, tak dotarło. Mam wracać i dojechać do budynku drogą asfaltową, po której odbywa się normalny ruch uliczny. „Nie dość, że jestem w gorszej od innych sytuacji, to jeszcze mam pchać się pod samochody?” – rozpaczałem w myślach. Trener jednak postanowił pomóc mi pokonać krawężnik, gdyż przed sobą miałem jeszcze sporo pracy. W trakcie szkolenia okazało się, że
w niektórych przypadkach pomoc drugiej osoby jest konieczna, i to nie tylko ze względu na bariery architektoniczne, ale też przez zwykłe ludzkie zaniedbanie, ale o tym w następnym zadaniu.

Hop-hop! Jest tam ktoś?!

Po tych małych perturbacjach ostatecznie udało nam się dotrzeć pod wyznaczony wcześniej budynek. Na miejscu poznałem treść następnego zadania: miałem samodzielnie dostać się do budynku. Do głównego wejścia prowadziły schody (wspominałem już co o nich myślę?), nie było szans, żeby dostać się tamtą drogą. Nigdzie też nie spostrzegłem znaku informującego o wejściu dla osób niepełnosprawnych. Wybrałem więc trzecią drogę, zacząłem szukać innego wejścia na własną rękę. Ku mojemu zdziwieniu kilka metrów od głównego wejścia, z boku budynku natrafiłem na pochylnię. Ciekawe – pomyślałem – dlaczego porządne oznakowanie jest rzadziej spotykane niż białe nosorożce. Pochylnia była poprawnie skonstruowana toteż dostanie się na szczyt nie wymagało ode mnie ponadludzkich sił ani kombinowania, ale żeby nie było zbyt łatwo, na miejscu odbiłem się od drzwi. Spodziewałem się, że te będą zamknięte na klucz, dlatego nie zniechęciło mnie to wybitnie i zadzwoniłem dzwonkiem, licząc na szybką reakcję portiera. Po dziesięciu minutach
i kilkunastu dzwonkach dalej nic się nie działo. Trener polecił mi wtedy wyobrazić sobie, że właśnie panuje zima, a ja prawdopodobnie chciałbym się ogrzać. Cóż jednak mogłem począć, byłem zdany na łaskę osoby zarządzającej budynkiem. Czas uciekał, ja zaś stałem pod drzwiami jak kołek i prawdopodobnie tak właśnie upłynąłby mi dzień, gdybym nie zaczął pukać do drzwi, po tym jak dostrzegłem siedzącego na korytarzu mężczyznę. Ten widząc całą sytuację zebrał się prędko na równe nogi, pokazał coś rękami i zniknął w plątaninie korytarzy z pola mojego widzenia. Wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że ten człowiek bez niczyjego nadzoru na korytarzu zostawił swoją torbę i laptopa – cóż za poświęcenie, serce raduje taka bezinteresowna pomoc. Do zrobienia nie było dużo, ale to, że ktoś zapomina o swoich dobrach, niesiony potrzebą udzielenia wsparcia, sprawia, że nie tracę wiary w ludzi. Ostatecznie udało się dostać do środka, a z tej lekcji wyniosłem kilka przemyśleń, których nie zawaham się poruszyć w podsumowaniu.

Praktyka czyni mistrzem! Po pewnym czasie wiedziałem już więcej, jak manewrować na wózku, by za bardzo się nie pokiereszować.

Praktyka czyni mistrzem! Po pewnym czasie wiedziałem już więcej, jak manewrować na wózku, by za bardzo się nie pokiereszować.

„Offroad w wielkim mieście”

Po zaledwie dwóch dniach intensywnej jazdy wózkiem inwalidzkim stwierdzam, że ta czynność powinna zostać wliczona w poczet sportów ekstremalnych. Niewątpliwie, dla osób doświadczonych, poruszanie się
i manewrowanie wózkiem nie sprawia tyle problemów co „żółtodziobowi” mojego pokroju, jednak nie jest to tak proste, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nawet niewielkie wzniesienia z perspektywy osoby siedzącej na wózku jawią się niczym łańcuchy górskie, prosząc się o zabranie ze sobą czekana. Każda pochylnia czy kilkudziesięciocentymetrowe wzniesienie terenu wymagają znacznie większego nakładu energii, co
w przypadku osób poruszających się na własnych nogach jest praktycznie niezauważalne. Warto także wspomnieć o samej nawierzchni chodników. Podczas codziennych spacerów do tej pory nigdy nie zwracałem uwagi na stan chodnika. Po kursie moja percepcja zmieniła się nieco. Nierówno ułożone płyty chodnikowe, szczeliny między nimi czy choćby zwykłe zanieczyszczenia skutecznie utrudniają poruszanie się niepełnosprawnym. Przejażdżkę po zaniedbanym chodniku najlepiej porównać do jazdy samochodem terenowym po trasie ekstremalnej. Podczas jazdy po nierównym chodniku kilka razy zdarzyło się mi utknąć
w szczelinie między płytami, nie wspominając już o ciągłym kontrolowaniu trasy przejazdu, gdyż na tych „wertepach” każde z przednich kółek kręciło się w inną stronę. Ponadto turbulencje wywoływane najmniejszymi nierównościami wstrząsały moim ciałem zupełnie jak kac po całonocnej imprezie. Mógłbym określić siebie jako fana wspinaczki i mocnych wrażeń, jednak przeżywanie tego typu sytuacji dzień po dniu byłoby zdecydowanie bardzo uciążliwe, a dla wielu osób dokładnie takie jest. Całkowite przystosowanie miasta i innych terenów dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich nie jest możliwe, lecz nic nie stoi na przeszkodzie, aby starać się dostosować ich jak najwięcej. Szkolenie, które odbyłem, przeprowadzane było na terenie Uczelni i w jej okolicach, miejsce to jest naprawdę dobrze przygotowane dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, a Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych bez wytchnienia pracuje nad kolejnymi udogodnieniami i na bieżąco stara się rozwiązywać istniejące problemy, nie mniej jednak nawet w tym stale monitorowanym miejscu, osoby niepełnosprawne trafiają na utrudnienia w swobodnym poruszaniu się. Poza murami uczelni sytuacja dramatycznie się pogarsza i w związku z tym właśnie potrzebny jest społeczny sprzeciw dla ignorowania potrzeb osób niepełnosprawnych.

Niektóre krawężniki są za wysokie, by bezpiecznie pokonać je na wózku. Wtedy musiałem dokładnie rozglądać się i szukać odpowiedniego.

Niektóre krawężniki są za wysokie, by bezpiecznie pokonać je na wózku. Wtedy musiałem dokładnie rozglądać się i szukać odpowiedniego.

Po co to wszystko?

Starając się o przyjęcie na praktykę studencką w BON AGH chciałem zrobić coś pożytecznego dla osób, które są usytuowane w relatywnie gorszej sytuacji od reszty społeczeństwa. Nie wiedziałem jednak, jakie mogą być oczekiwania osób niepełnosprawnych i w jaki sposób tej pomocy mógłbym udzielić. Tego wszystkiego nauczyli mnie pracownicy BON, a samo szkolenie miało raczej uwrażliwiający charakter, tak samo jak w domyśle mój tekst. Nic bowiem nie budzi wyobraźni tak dobrze, jak wejście w rolę i życie w sposób, w jaki żyją osoby, które chcemy zrozumieć. Środki w moim odczuciu były trafnie dobrane do celu, bo szkolenie zmieniło moje postrzeganie niepełnosprawności. Wcześniej niepełnosprawność wyobrażałem sobie jako całkowite uzależnienie od innych ludzi, niemożność samodzielnego poradzenia sobie z najprostszymi czynnościami
i nieustanne oczekiwanie pomocy. Dzisiaj wiem jak bardzo się myliłem. Zrozumiałem, że niepełnosprawność to jedynie utrudnienie, które wcale nie musi oznaczać całkowitej zmiany życia ani utraty szczęścia. Uświadomiłem sobie, że osoby niepełnosprawne potrzebują i dążą do samodzielności, a szansa na jej osiągnięcie powinna być zapewniona. Dostosowanie otoczenia jest niezwykle ważne, bo osoby niepełnosprawne na co dzień borykają się z problemami, które reszty nie dotyczą, jak np. samodzielne korzystanie z toalety czy dostanie się do mieszkania na piętrze. Człowiek w pełni sprawny nie miałby najmniejszego problemu z wykonaniem powyższych czynności, dla osoby niepełnosprawnej z kolei, są one nieosiągalne, bez uprzedniego przygotowania architektonicznego. Każdy człowiek (a w szczególności osoby niepełnosprawne) jest zależny i nierozerwalnie związany ze społeczeństwem. I dobrze, bo dopiero czynnik społeczny, codzienne działania (zogniskowane na innych), interakcje sprawiają, że zaczynamy być ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu. Napisałem, że osoby niepełnosprawne zależne są od społeczeństwa – rozumiem przez to, że ze względu na różnego rodzaju bariery
i ograniczenia architektury oraz przestrzeni społecznej, czasem niezbędna jest dla nich pomoc drugiego człowieka. Oczywiście bariery te powinny być likwidowane, tak aby niepełnosprawni ostatecznie mogli poruszać się samodzielnie i bez ograniczeń. Hasło „samodzielność” jest dla mnie tożsame z wolnością, ta zaś poza innymi czynnikami jest podstawą szczęścia i poczucia spełnienia, dlatego tak ważnym w moim odczuciu jest zapewnienie ciągłości komunikacyjnej. Jednak rzeczywistość nie jest utopią, a niektóre modernizacje
i udogodnienia dla niepełnosprawnych są niemożliwe lub wypracowywane na drodze kompromisów, a jak to
z kompromisami bywa – nie spełniają w pełni swojej funkcji. I to jest sedno całej historii, jako osoba poruszająca się na wózku, nie chciałem, aby ciągle ktoś za mną stał, asekurując mnie w każdej chwili, aby nieznajomi otaczali mnie nienaturalną troską. Chciałem mieć możliwość załatwienia swoich spraw sam, bez konieczności pomocy innych. W niektórych sytuacjach niestety nie było to możliwe i właśnie dopiero wtedy potrzebna była bezinteresowna przysługa ze strony drugiej osoby. Dlatego my – społeczeństwo musimy nauczyć się zauważać najmniejsze przeszkody, z pozoru nic nieznaczące, a w praktyce uniemożliwiające normalne funkcjonowanie. Dostrzegajmy je i starajmy się ze wszystkich sił likwidować, aby codzienne życie osób niepełnosprawnych nie musiało przypominać toru usłanego przeszkodami.

Na wózku musiałem być ostrożny, by przypadkiem nie spaść, nie uderzyć  w coś, nie utknąć.

Na wózku musiałem być ostrożny, by przypadkiem nie spaść, nie uderzyć w coś, nie utknąć.

Jeśli to czytasz i poruszasz się o własnych siłach, spróbuj spędzić dzień na wózku, odwiedź miejsca, w których bywasz codziennie lub te które po prostu lubisz. Zapewniam Cię, Drogi Czytelniku, że „lwia część” z tych miejsc będzie dla Ciebie niedostępna. Jestem przekonany, że po kilku godzinach zaczniesz denerwować się, że
w większości miejsc, przystosowanych do poruszania się osób niepełnosprawnych i tak zabłądzisz ze względu na złe lub całkowity brak oznakowania. Przygotuj się przy tym na spory wysiłek fizyczny. Potem odpowiedz na pytania: Jakie masz wrażenia? Czy nasze doświadczenia pokrywają się?

 

                                                                                                                                                         Łukasz Jawień (AGH)

                                                                                                                                        Zdjęcia: Joanna Tarnowska (AGH)

15th Lip2015

Poszukiwane KOBIETY NIEZWYKŁE!

Dodane przez Joanna Szpak

lady_d_konkurs

Oddział Małopolski Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Krakowie zaprasza do udziału w „Konkursie LADY D im. Krystyny Bochenek”.

W kapitule konkursowej zasiada Pełnomocnik Rektora AGH ds. Osób Niepełnosprawnych – Pani Profesor Barbara Gąciarz.

Celem Konkursu jest uhonorowanie kobiet z niepełnosprawnością, zamieszkałych na stałe na terenie województwa małopolskiego, wnoszących istotny wkład w różne dziedziny życia społecznego oraz promowanie ich postaw.
Konkurs organizowany jest od 2002 r. i obejmuje następujące kategorie :
• „Dobry Start” – kategoria dla dziewcząt i kobiet w wieku od lat 16 do 26 działających w różnych obszarach życia społecznego;
• „Kultura i Sztuka” – kategoria dla kobiet działających w obszarze kultury i sztuki;
• „Sport” – kategoria dla kobiet działających w obszarze sportu;
• „Życie Społeczne” – kategoria dla kobiet działających w organizacjach i instytucjach na rzecz osób niepełnosprawnych lub innych osób, albo przedsięwzięć społecznie użytecznych;
• „Życie Zawodowe” – kategoria dla kobiet pracujących zawodowo na rzecz osób niepełnosprawnych lub innych osób, albo przedsięwzięć społecznie użytecznych.

Zgłoszenia w konkursie przyjmowane są do dnia 16 sierpnia 2015 r.
Podmiotami uprawnionymi do zgłaszania kandydatur są: jednostki administracji rządowej i samorządowej, organizacje pozarządowe, media, placówki edukacyjne i osoby fizyczne.

Więcej szczegółów na stronie

15th Lip2015

Kongres Osób z Niepełnosprawnościami – ZAPRASZAMY!

Dodane przez Joanna Szpak

plakat_kongres

Zapraszamy do wzięcia udziału w Kongresie Osób z Niepełnosprawnościami, podczas którego będziemy dyskutować o poziomie przestrzegania praw osób z niepełnosprawnościami w Polsce w świetle zapisów Konwencji ONZ o prawach Osób z Niepełnosprawnościami. Zaprezentujemy także efekty prac nad Raportem Alternatywnym oraz rekomendacjami, dotyczącymi poprawy realizacji zapisów Konwencji.

Kongres odbędzie się 16 września 2015 r. w Warszawie, w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej (ul. Chodakowskiej 19/31) – miejsce spotkania jest dostępne dla osób mających trudności z poruszaniem się. Zapewniamy tłumacza polskiego języka migowego i pętlę indukcyjną.Udział w Kongresie jest bezpłatny.Organizatorzy zapewniają uczestnikom wyżywienie w trakcie trwania Kongresu.

W sprawach organizacyjnych prosimy o kontakt z Agatą Szal: tel.(12) 629-85-14, 663-883-341,
e-mail Agata.Szal@firr.org.pl. Prosimy o przesłanie podpisanych formularzy zgłoszeniowych do 15 sierpnia
2015 r.
 (liczba miejsc jest ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń) faksem na numer: (12) 629-85-15 lub e-mailem: Agata.Szal@firr.org.pl;

Zaproszenie w języku migowym:

https://www.youtube.com/watch?v=2I7Jgrvb1Ns&feature=youtu.be

 

Szczegóły: http://monitoringobywatelski.firr.org.pl/kongres/

 

22nd Cze2015

Tematyka warsztatów MCWP 2015/16 – ankieta

Dodane przez Marek Świerad

Drodzy Studenci,

Kierujemy do Was ankietę dotyczącą tematyki warsztatów rozwoju osobistego Międzyuczelnianego Centrum Wsparcia Psychologicznego (MCWP) na przyszły rok akademicki. Chcielibyśmy bowiem zweryfikować Wasze preferencje i zaplanować warsztaty, które jak najlepiej odpowiadać będą Waszym oczekiwaniom.

Link do kwestionariusza ankiety:

http://moje-ankiety.pl/respond-78252/sec-HGt9NzYo.html

Ankieta skierowana jest do studentów AGH, PK, UEK oraz UPJPII.

Ankietę można także wypełnić w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych UEK (Kraków, ul. Rakowicka 27, pawilon D, pokój 20).

Jak wiecie poza samą nauką studia stwarzają szansę na rozwój osobisty także w inny sposób. Jedną z takich możliwości oferuje właśnie Międzyuczelniane Centrum Wsparcia Psychologicznego.

Oferta MCWP obejmuje głównie:

  • pomoc psychologiczną dla studentów (w tym indywidualna wsparcie psychologiczne ale także szkolenia, warsztaty rozwoju osobistego i zajęcia grupowe),
  • szkolenia dla pracowników uczelni.

Wypełnienie ankiety zajmuje nie więcej niż 5 minut.

Z góry dziękujemy za jej wypełnienie i zachęcamy do korzystania z oferty MCWP.

Więcej informacji nt. MCWP można znaleźć na stronie: http://www.bon.uek.krakow.pl/mcwp

Logo MCWP

29th Maj2015

Pływacy na medal

Dodane przez Marek Lewkowicz

Krakowski sport osób niepełnosprawnych ma kolejne medale. Niepełnosprawni studenci  trzech Krakowskich uczelni wyższych walczyli  w stolicy Wielkopolski o medale dla grodu Kraka.

Więcej informacji

Strony:«1234567...17»